Alkohol… bez alkoholu?

 

Kiedy mamy ochotę na „czysty” alkohol, sięgamy po wódkę. Piwo, wino czy szampana pijemy jednak ze względu na ich wyjątkowy, niezastąpiony niczym smak lub wyjątkowe okoliczności, nie na zawartość „procentów”. Żaden sok ani napój nie zrekompensują charakterystycznej goryczy piwa czy cierpkości wina. Toast weselny nie smakuje tak samo, kiedy wychylamy go za zdrowie pary młodej sokiem zamiast szampanem.

A gdyby tak można było cieszyć się smakiem piwa, wina czy szampana, nie ryzykując zdrowiem, bezpieczeństwem ani nie postępując wbrew swoim przekonaniom religijnym czy ideologicznym? Brzmi zbyt pięknie? Ale jest prawdziwe! Współczesna technika daje nam takie możliwości. Wystarczy sięgnąć po ulubione trunki w wersji bezalkoholowej.

Wielu osobom wyda się to niemożliwe – albo niesmaczne. Tymczasem piwo czy wino pozbawione alkoholu smakuje tak samo, jak to „normalne”. Po usunięciu etanolu smak i dobroczynne właściwości napojów pozostają niezmienione – mogą się nimi delektować nawet kobiety w ciąży i kierowcy – bez jakiegokolwiek ryzyka.


Proces produkcji piwa bezalkoholowego przeważnie nie różni się bardzo od metody produkcji piwa z „procentami”. Jest ono warzone w tradycyjny sposób, tyle że w konkretnym momencie fermentacja zostaje przerwana, co nie dopuszcza do wytworzenia alkoholu. Są też inne możliwości – np. wykorzystanie specjalnych drożdży, odparowanie alkoholu, czy filtracja w specjalistycznych urządzeniach. Wszystkie te metody łączy jedno – pozwalają one zachować w piwie bezalkoholowym wszystkie pozostałe związki, które występują w „zwykłym” piwie – a przede wszystkim jego smak.


Nieco inaczej wygląda proces dealkoholizacji wina i szampana. Przede wszystkim, nie każdy gatunek może zostać mu poddany, dlatego specjaliści oceniają najpierw jakość wina. Wybierane są te najlepsze, przeważnie z Francji, Hiszpanii czy Włoch. Alkohol jest usuwany w procesie tzw. ekstrakcji próżniowej w specjalnych kolumnach, co pomaga w zachowaniu wysokiej jakości napoju. Najpierw, w górnej części kolumny, z wina wydzielana jest „esencja”, natomiast cała reszta, wraz z zawartym alkoholem, opada i zostaje podgrzana. Wina i szampany zaczynają wrzeć w temperaturze ok. 30 stopni Celsjusza, a alkohol odparowuje. „Esencja” pod wpływem specjalnego gazowego azotu zostaje utrwalona, wraz z delikatnym smakiem i aromatem wina, jest również chroniona przed utlenianiem. Następnie łączy się ją z resztą napoju, pozbawionego już alkoholu, i dodaje niesfermentowany sok z winogron (aby zastąpić utraconą objętość).


Niektóre napoje bezalkoholowe mogą zawierać śladowe ilości alkoholu, ale nie przekraczają one 0,1-0,5% ich objętości. To mniej, niż można spotkać np. w pieczywie, soku z winogron czy w kefirze.


facebook